Rzekłby ktoś, że oto garstka obiboków zapomniała plecaków. Ale nie! To garstka kreatywnych wizjonerów z otwartymi umysłami, dla których nie ma rzeczy niemożliwych! Zeszyty w workach na śmieci vel ekskluzywnych pojemnikach na odpadki? - Bo jak nie my, to kto? Notatniki w pojemniku na koty? - Bo jak nie my, to nikt! Książki w koszyku na grzyby?- Co za emocje! Raz się żyje! Piórnik w torbie na mrożonki? - A kto bogatemu zabroni? Przybory w torbie kulinarnej kuriera? - Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma!
Podręczniki w poszewce na poduszkę? - W tym szaleństwie jest metoda! Materiały pomocnicze w folii bąbelkowej po zakupie kranu?- A kogo ja się tu boję?? Drugie śniadanie na tacce malarskiej? - Smakuje jak żurek z Sheratona! Strój na WF w pudełku po butach? - Jak szaleć, to szaleć! Kalkulator w czymś bliżej nieokreślonym, wyglądającym jak szara pchła transportowa? - No muszę, bo się uduszę! Lektury szkolne w koszyku z Żabki?- Bo Polak potrafi! Prawdziwi wizjonerzy nie zawsze stawiają na ilość, za to zawsze stawiają na jakość!